Fakty i mity na temat depilacji laserowej

[vc_row][vc_column width=”1/2″][vc_column_text]

MIT: Depilacja laserowa jest bardzo bolesna, najlepiej użyć przed depilacją maści znieczulającej takiej jak EMLA.

[/vc_column_text][vc_column_text]

FAKT: Depilacja laserowa Light Sheer nie jest zabiegiem bolesnym. Końcówka lasera jest chłodzona do 4*C co skutecznie łagodzi i maskuje nieprzyjemne doznania. W trakcie zabiegu powinno być odczuwalne lekkie ciepło, mrowienie, szczypanie. Zabieg odczuwalny jako bolesny byłby wykonany za mocno i istniałoby ryzyko powikłań po zabiegu. Zazwyczaj stosowanie Emli jest niewskazane, ponieważ uniemożliwi dobranie optymalnych parametrów zabiegu. Jeśli mimo niskich parametrów zabieg odczuwany jest jako zbyt mocny (cechujesz się bardzo niskim progiem bólu), można rozważyć zastosowanie maści znieczulającej. Nie musisz się martwić receptą, skonsultujemy Cię z lekarzem, który wypisze ją za darmo – oczywiście jeśli nie masz przeciwskazań do stosowania preparatu znieczulającego.

[/vc_column_text][/vc_column][vc_column width=”1/2″][vc_column_text]

MIT: Depilacja laserowa tylko osłabia włosy

[/vc_column_text][vc_column_text]

FAKT: Depilacja laserowa wykonana w sposób staranny i prawidłowy trwale niszczy włosy będące w fazie anagenu – czyli aktywnego wzrostu. Włosy będące w trakcie zabiegu w innej fazie (katagen, telogen) są nieczułe na laserową depilację i nie będą usunięte. Dlatego zabiegi depilacji zawsze przeprowadza się w serii minimum 3 zabiegów, w odpowiednich odstępach czasowych. Ponadto raz na około rok-dwa należy wykonać zabieg przypominający (jeśli odrastają jeszcze jakieś włoski). Mit o nieskuteczniej depilacji wziął się z faktu, że na rynku znajduje się bardzo dużo laserów o zbyt niskiej mocy albo urządzeń, które wcale nie są laserami (np. urządzenia wykorzystujące technologię IPL). Nawet te słabsze urządzenia u niektórych osób przynoszą zadowalające efekty, jednak zawsze potrzebne jest więcej zabiegów niż przy mocniejszym sprzęcie.

[/vc_column_text][/vc_column][/vc_row]